wtorek, 9 lipca 2013

ParaNorman - recenzja

Dla kogo: dla wszystkich oprócz najmłodszych
Kto zrobił: Laika (znani m. in. z Koraliny)
Motyw przewodni: akceptacja inności, umarlaki 
Rok produkcji: 2012
Na ParaNormana trafiłam do kina trochę z przypadku. I całe szczęście. Film stanowi moim zdaniem jedną z najbardziej udanych, oryginalnych i pouczających animacji z 2012 roku, więc szkoda byłoby go przegapić. Pod względem gatunku trochę przypomina horror.

Głównym bohaterem jest tytułowy Norman, posiadający dar rozmawiania z duchami. Jak można byłoby się spodziewać, początkowo nikt nie wierzy w jego nadprzyrodzone zdolności. Rodzice i siostra przypisują jego wizje bujnej wyobraźni, koledzy w szkole naśmiewają się. Według legendy na pobliskim cmentarzu znajduje się grób wiedźmy, która od lat planuje zemścić się na mieszkańcach miasteczka za krzywdy, jakich doznała w przeszłości. Wkrótce nadarza się do tego idealna okazja. Tylko Norman może wówczas ją powstrzymać.  Nie będę ujawniać, co dzieje się dalej. Zdradzę tylko, że dalszy ciąg historii robi się z czasem coraz to bardziej złożony.


Fabuła bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Idąc do kina i patrząc na zdjęcia spodziewałam się raczej standardowej opowieści o mieście atakowanym przez zombi i chłopcu który musi je uratować. Nic bardziej mylnego. Akcja okazała się dość złożona i oryginalna. Wiele się dzieje, a już po kilku minutach oglądania historia zaciekawia. Wyjaśnienie sytuacji w mieście jest zaskakujące, nie brak nieoczekiwanych zwrotów wydarzeń. Duży plus za oryginalność.

Dodatkowo należy podkreślić, że bajka ma bardzo wyraźne walory edukacyjne. Przede wszystkim uczy tolerancji i pokazuje, że należy wybaczać, ponieważ kierowanie się urazą nie prowadzi do niczego dobrego. Nietypowe jak na historię z nieumarłymi w roli głównej.

Film nie jest do końca odpowiedni dla najbardziej wrażliwych dzieci, dla których niektóre sceny mogą być lekko przerażające. Sporo osób z małymi dziećmi wychodziło z kina w trakcie projekcji.

Warstwa estetyczna i wizualna jest odmienna niż w tradycyjnych animacjach. Kolorystyka jest mniej wyraźna, a rys postaci trochę nietypowy. Przy okazji nie sposób nie wspomnieć o ostatnich scenach, które pod względem animacji są po prostu genialne.
Moja ocena w skali szkolnej to 5+

- tlenka


Paranorman to jedna z większych niespodzianek 2012 roku. Tak jak pisała tlenka do kina wybraliśmy się dość spontanicznie, o filmie nie wiedząc tylko tyle, że „będą zombie”. Zagłębiając się w opowieść odkrywamy jednak, że animacja ma do zaoferowania więcej, niż widać to na pierwszy rzut oka. Poruszonych zostaje wiele tematów, niektóre standardowe, inne dość rewolucyjne (kto obejrzy, ten będzie wiedział). Fabuła prowadzona jest z odpowiednią dynamiką, najpierw powoli, później coraz bardziej się rozpędzając. Zakończenie natomiast to jeden z najlepszych zwrotów akcji, jaki widziałem w produkcjach przeznaczonych dla młodych widzów. 

W kwestii wieku należy zaznaczyć, że film nie jest skierowany do tych najmłodszych. Ja osobiście nie zabrałbym na Normana dzieciaków poniżej 10 roku życia, ze względu na dość oczywistą „straszność”, ale także mając na uwadze poruszane wątki, oraz sposób w jaki rozwija się fabuła. Bystrzaki pewnie się połapią kto jest „dobry”, a kto „zły”, ale mimo wszystko opowieść potrafi trochę zamieszać.


Graficznie Norman jest absolutnie przepiękny, ocierając się o najlepsze dzieła Tima Burtona, jednocześnie zachowując swój własny styl. Zdecydowanie miła odskocznia od sterylnych pozycji Dreamworks, czy Pixara. Na plus wpadł też polski dubbing, któremu niewiele można zarzucić. Ach, byłbym zapomniał, Paranorman jest przecież całkiem zabawny. I w dodatku mamy tutaj szerokie spektrum żartów, zaczynając od obśmiewania banałów kina przez zabawnie napisane postaci drugoplanowe, a kończąc na żartach słownych i sytuacyjnych. Jest tu trochę przaśnego humoru rodem ze Shreka, ale także sporo abstrakcyjnych sytuacji, przy których nie sposób się nie zaśmiać.

Paranormana polecam każdemu, z wyjątkiem najmłodszych, lub bardziej strachliwych dzieciaków. Jest to sprytna opowieść o ludziach w obliczu niezwykłych wydarzeń i zawiera w sobie więcej treści, niż można się tego spodziewać na pierwszy rzut oka. Piątka.

- tlen

Ocena końcowa: 5/6

Plusy:
- oryginalna historia
- humor
- duża edukacyjność

Minusy:
- może porządnie wystraszyć najmłodszych widzów

Podobne animacje:
Frankenweenie
Koralina i tajemnicze drzwi 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz