niedziela, 1 lutego 2015

Pingwiny z Madagaskaru (The Penguins of Madagascar) - recenzja

Dla kogo: dla wszystkich
Kto zrobił: Dreamworks
Motyw przewodni: humor
Rok produkcji: 2014
W jednym zdaniu: Humor i akcja na wysokim poziomie, tylko nie nastawiajcie się na zbyt wiele...


Pingwiny z Madagaskaru to jedna z najbardziej oczekiwanych przeze mnie bajek. Do ich obejrzenia motywowało mnie głównie to, jak dobrze wspominam serial, także wyprodukowany przez Dreamworks.  Okazuje się, że wersja pełnometrażowa dorównuje odcinkowej i niesie ze sobą ogromną dawkę humoru.

Tym razem Skipper, Kowalski, Rico i Szeregowy mają za zadanie uratować pingwiny w zoo z całego świata przed niebezpiecznym Davem. Jednocześnie napotykają inną grupę zwierząt - Wiatr Północy, która uznaje je za bezbronne, małe ptaki i chce samodzielnie uporać się z problemem. Jak można by się było spodziewać, tytułowi bohaterowie nie godzą się na takie traktowanie i sami ruszają na ratunek.


Jak zwykle największą zaletą Pingwinów jest humor, i to o natężeniu jeszcze większym niż w serialu. Film jest przepełniony zabawnymi wywodami Skippera lub Kowalskiego czy odbiegającymi od przyjętych norm zachowaniami Rico. Niektóre cytaty na długo zapadną mi w pamięć. Muszę jednak przyznać, żeby w pełni się pośmiać trzeba znać już charaktery postaci. Ktoś, kto nie oglądał serialu albo przynajmniej Madagaskaru sporo przegapi.

Charaktery głównych bohaterów są  wiernie zachowane w stosunku do poprzednich animacji w których występowali. Skipper jak zwykle koncentruje się głównie na dowodzeniu, powtarzając typowe dla siebie kwestie. Kowalski stara się do wszystkiego podchodzić ściśle i naukowo, niejednokrotnie niezbyt delikatnie wygłaszając swoje opinie i szacując szanse na zagładę świata.  Rico ma rozbawioną minę w chwilach, gdy wszyscy odwracają się z obrzydzeniem i zniesmaczoną, gdy pozostali są zadowoleni, chociaż w jego przypadku brakło mi w całym filmie słynnego hasła "Kaboom!". Szeregowy uchodzi za słodkiego i grzecznego. Jednym słowem postacie są bardzo dobrze i wyraźnie wykreowane. Dotyczy to również największego przeciwnika pingwinów Dave'a i członków Wiatru Północy, gdzie spotkamy nieco zarozumiałego dowodzącego wilka, lekkiego panikarza niedźwiedzia czy sowę śnieżną, która wyraźnie imponuje Kowalskiemu.


Historia nie jest porywająca, ale nie nudzi i stanowi dobre tło dla akcji. Pośród wywołujących śmiech sytuacji niesie za sobą pewne przesłanie. Z pewnością przewyższa te znane z podwójnych, blisko godzinnych odcinków serialu, które zazwyczaj odrobinę mnie nudziły. Podobał mi się sam początek filmu, gdzie spotykamy Skippera, Kowalskiego, Rico i Szeregowego jako małe pingwiny. Już wtedy uwidaczniają się ich cechy charakteru, co od początku rozbawia widza.

Podsumowując, jeśli serial przypadł Wam do gustu, to z pewnością podobnie będzie i z pełnometrażowym filmem, którego poziom określiłabym jako dorównujący najlepszym odcinkom. Chociaż fabuła nie należy do najmocniejszych punktów bajki, humor i wartka akcja sprawiają, że z pewnością animacja jest warta polecenia. A więc, parafrazując Skippera, operację wyjście do kina czas zacząć!

- tlenka


Ocena końcowa: -5/6

Plusy:
- humor
- dużo się dzieje
- zachowany klimat serialu

Minusy:
- większość żartów nie będzie zrozumiała dla kogoś, kto nie zna tytułowych postaci z wcześniejszych bajek
- fabuła

Podobne animacje:
Pingwiny z Madagaskaru - serial
Pingwiny z Madagaskaru: Misja świąteczna
Madagaskar
Madagaskar 2
Madagaskar 3




5 komentarzy:

  1. Świetny film :) Zwolennicy serialu na pewno nie są rozczarowani :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja. Dla fanów to wręcz pozycja obowiązkowa ;)

      Usuń
  2. Pingwiny należą do takich filmów gdzie trzeba znac wszystkie części by świetnie się bawić. Z tego filmu wiemy że:
    1. Wykopali nieświadomie najpopularniejsze zwierze z Zoo. (A jak oni się czuli gdy spadli na drugie miejsce gdy pojawił się Alex)
    2.Dave nienawidzi pingwinów bo przeznie został olany , zapomniany a przedewaszystkim sam. Oni nieli siebie nawzajem. A Dave nie miał żadnego kumpla sługi pewno kupił na Alegro( taki żarcik).

    OdpowiedzUsuń
  3. 3. Dlaczego Szeregowy jest tak do nich przywiązany jak do własnej rodziny.
    4. Na co chorował młody. Oprócz tego że ma lekkiego zeza w każdym filmie.
    5. Ze wszyscy mają bzika na punkcie serochrupków.

    Ps. Prolog to nie jedyna retrospekcja w filmie.

    Ps.2 Kanion serielowy jest luzno powiązany z filmami.

    OdpowiedzUsuń
  4. 3. Kotlet mietony to tylko w 16% mięso.
    Mina Utajnionego. ,, What co ja zjadłem'' i to ,, Wszystko na temat waszego porwania przez del'a a nie wszystko-wszystko.''

    OdpowiedzUsuń